Technika EMJoomla templatecss templatefree templatecms templatewebsite graphics

Targówek.info

Start arrow Aktualności arrow Wywiady arrow Halicki: Prawo do wolności i inicjatywy
Halicki: Prawo do wolności i inicjatywy PDF Drukuj Email
Wpisał: admin   
29.06.2007.
 Z Andrzejem Halickim, posłem na Sejm RP, rozmawiał Krzysztof Miszewski.

KM: Jak odbiera pan pomysł wojewody mazowieckiego przeniesienia części kupców ze Stadionu X - lecia do najpiękniejszej części dzielnicy Targówek – tuż obok Lasku Bródnowskiego?

AH: Wiem, że z punktu widzenia mieszkańców dzielnicy jest to projekt kontrowersyjny i myślę, że chociażby z tego powodu należałoby najpierw wsłuchać się w opinię Rady Targówka, która jest przedstawicielem lokalnej społeczności, a potem podejmować decyzje.

KM: Burmistrz dzielnicy, radni, przedstawiciele rad osiedli wyrażają w tej sprawie stanowczy sprzeciw. Jednak wydaje się, że wojewoda nie bierze tych protestów pod uwagę. Jak można to ocenić? 

AH: Jeśli faktycznie takie zachowanie ma miejsce, to ja oceniam je bardzo negatywnie. Obowiązkiem władzy jest wsłuchiwanie się w głos obywateli. Szczególnie istotne jest to w przypadku decyzji podejmowanych odnośnie małych społeczności. Nie branie pod uwagę zdania mieszkańców i jej przedstawicieli jest zaprzeczeniem samorządności.

KM: Władze dzielnicy  i mieszkańcy o planach wykorzystania pod targowisko terenu przy ul. Radzymińskiej dowiadywali się z zasłyszanych informacji, z mediów i konferencji prasowej wojewody. Czy tak powinny wyglądać konsultacje społeczne?
 

AH: Nie dopuszczalnym jest, żeby radni jakiegokolwiek organu uchwałodawczego samorządu: gminy, powiatu, województwa dowiadywali się o sprawach ich dotyczących z mediów. I mam nadzieję, że tak nie jest. Uważam, że rada powinna mieć zagwarantowane prawo do bycia pierwszą instancją w podejmowaniu decyzji odnośnie terenów wchodzących w obszar gminy bądź dzielnicy. Nawet jeśli dany obszar jest własnością Skarbu Państwa, to zwrócenie się o opinię w sprawie projektów dla danego miejsca jest absolutnym minimum.

KM: Organizacje pozarządowe działające w naszej dzielnicy oraz część radnych, głównie z Platformy Obywatelskiej, rozpoczęły akcję zbierania podpisów pod apelem do wojewody przeciwko sprowadzeniu targowiska na ul. Radzymińską. Udało się zebrać już ponad 10 tys. podpisów w około 120 tys. dzielnicy. Czy można już mówić o buncie na Targówku? 

AH: Nie wiem, czy to już jest bunt. Trzeba byłoby spytać pozostałe 100 tys., czy oni przypadkiem nie są „za”. Ale chciałbym podkreślić, że kilkanaście tys. podpisów osób o bardzo jednoznacznym stanowisku, jakie uda się ostatecznie zebrać, to jest bardzo poważny sygnał dla wszystkich podejmujących w tej sprawie decyzje. Dlatego bardzo ważne jest, żeby władza, która ma służyć obywatelom, podjęła decyzję, opartą o analizę racji obu stron.

KM: Pisze pan na swojej stronie internetowej, że bardzo ważne jest dla pana umiłowanie wolności i rozwój przedsiębiorczości. A jednak wydaje się, że chce pan ograniczyć kupcom ich prawo do rozwijania się… 

AH: Byłem i jestem za tym, żeby polska przedsiębiorczość rozwijała się. Ograniczenie roli Państwa przy tworzeniu małej przedsiębiorczości, zmniejszenie kosztów zatrudnienia, czy wreszcie podatek liniowy – to są kwestie, które mogą sprawić, że młodzi Polacy przestaną wyjeżdżać poza granice naszego kraju. Zaczną rozwijać swoje pomysły u nas – w Polsce. A ci, którzy już wyjechali, będą mogli przyjechać z zarobionym kapitałem i zainwestują go. Zupełnie inną kwestią jest przeniesienie kupców z jednego miejsca do kilku części Warszawy. Z tego co wiem, burmistrz Białołęki zaprasza wszystkich chętnych ze Stadionu X – lecia do swojej dzielnicy. To jest dobra propozycja.

 

Nie można jednak lekceważyć zdania lokalnej społeczności Targówka, która zaplanowała dla terenu przy tzw. „bramie białostockiej” inną inwestycję. Moim zdaniem hala widowiskowo – sportowa lepiej wpisuje się w tę część miasta. Ważną kwestią są także problemy komunikacyjne. Nie można zrzucić komuś na głowę kilku tysięcy handlarzy wraz z kilkudziesięcioma tysiącami klientów bez stworzenia odpowiednich węzłów komunikacyjnych. A z tego co wiem ul. Radzymińska już teraz jest zakorkowana.

 

Jest jeszcze jeden bardzo ważny argument. Dobrze zakorzeniony samorząd spełnia bardzo ważne funkcje społeczne. Podobnie jak własna firma daje ludziom możliwość planowania, decydowania o strategii lokalnej, rozwijania pomysłów, tworzenia koncepcji po burzliwych debatach lokalnych. Daje poczucie, że jest się gospodarzem. Pokazując mieszkańcom, że tak naprawdę te hasła nie mają pokrycia w rzeczywistości ograniczamy ich wolność i inicjatywę. A bez tego Państwo nie będzie się rozwijało.

KM: 10 stycznia został pan zaprzysiężony na posła na Sejm RP. Jakie działania dla naszego miasta udało się Panu do tej pory podjąć? 

AH: W tym krótkim czasie udało mi się wystosować interpelacje w sprawach dotyczących Warszawiaków, m.in. kwestie związane z komunikacją, problemy związane z funkcjonowaniem taryf. Zajmowałem się też problemem lokalizacji lotnisk, które mają powstać na obrzeżach Warszawy. Bardzo mocno zaangażowałem się w kwestię pomocy osobom poszkodowanym przez spółdzielnię mieszkaniową DOMENA. Nie chciałbym o tym problemie mówić zbyt długo, ale sprawę zgłosiłem do CBA i mam nadzieję, że uda się ją rozwiązać po myśli poszkodowanych rodzin. Jako swój osobisty sukces traktuję fakt, że ta sprawa – wcześniej umorzona – została ponownie skierowana do rozpatrzenia.

KM: Jaką swoją inicjatywę uważa pan za szczególnie cenną? 

AH: 10 maja została powołana nadzwyczajna podkomisja do rozpatrzenia rządowych propozycji zmian w ustawach w związku z członkostwem Polski w Unii Europejskiej Miałem zaszczyt prowadzić , z ramienia Klubu PO, projekt tej nowelizacji. Był to dość duży obszar prawny i przy współpracy z biurem legislacyjnym Sejmu udało się sprawę doprowadzić do finału. Zmiana 39 aktów prawnych tak, aby przystosować je do prawodawstwa europejskiego w dość krótkim czasie wymagała dużo pracy.

KM: Jakie sprawy z perspektywy Sejmu uważa pan za istotne dla Warszawy?  

AH: Upominałem się w imieniu mieszkańców Warszawy południowej o szpital na Ursynowie. Chciałbym promować inicjatywy związane ze sportem. Budowa hali na Wilanowie, czy inne tego typu obiekty widowiskowo - sportowe są potrzebne naszemu miastu. Niezbędna jest II linia metra, mosty i obwodnice Dobrze jest, kiedy oprócz społeczników i radnych takimi sprawami interesują się reprezentanci naszego kraju na najwyższych szczeblach.

KM: Kiedy można przyjść do Andrzeja Halickiego na dyżur? 

AH: Moje biuro mieści się przy ul. Zaruby 11 m. 205. Zapraszam wszystkich pięć dni w tygodniu. Jeśli jakaś sprawa wymagałaby osobistej rozmowy, to pełnię dyżury w każdy poniedziałek. Zapraszam.

KM: Dziękuję za rozmowę. 

AH: Dziękuję.

 

Andrzej Halicki:

Ma żonę Agnieszkę i 14 letniego syna Armina. Jego pasje to nurkowanie i narciarstwo, sporty zespołowe (od ponad 30 lat kibicuję wiernie Legii Warszawa). Inne hobby to geografia i zoologia. Obecnie pasjonuje się kynologia, wraz z żoną prowadzą hodowlę dogów niemieckich.

Od 10 stycznia 2007 Poseł na Sejm RP - członek Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska. W latach 1989-1992 był rzecznikiem prasowym Kongresu Liberalno-Demokratycznego.

Od 1996 prowadzi stworzoną przez siebie agencję GGK Public Relations, która należy do największej światowej sieci reklamowej IPG (InterPublic Group of Companies). W latach 1992-1996 pracował jako szef działu public affairs, a następnie dyrektor w amerykańskiej agencji Burson-Marsteller.

W latach 1986-1989 był aktywnym działaczem opozycji, m.in. członkiem krajowych władz Niezależnego Zrzeszenia Studentów i liderem NZS na SGPiS.

Jest absolwentem Handlu Wewnętrznego warszawskiej SGPiS (obecnie SGH), w dziedzinie ekonomiki transportu lotniczego. Był uczestnikiem licznych seminariów, m.in. „Collegium Oeconomicum” na SGPiS, programu „Young Political Leaders” sponsorowanego przez Kongres USA oraz konferencji organizowanej przez Laszlo Rajk College w Budapeszcie.

 
następny artykuł »

© 2010 Targówek.info
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

Migawki

"Negocjacje (z KE w spr. środków unijnych na lata 2007-2013 - red.) idą w dobrym kierunku. Liczymy, że druga runda pozwoli na przyjęcie dokumentu." >>

Jacek Kozłowski
Wicemarszałek Woj. Mazowieckiego w latach 2006 -2007